Płyta Południowoamerykańska

Podstrony

 

Modlitwy...

Temat: Ziemia w ciąży!
do teorii Globalnej Tektoniki Płyt, czyli rozszerzającej się Ziemi, przekonuje się coraz więcej uczonych, gdyż wyjaśnia ona wszystkie zagadki nie dające się rozwiązać na gruncie obowiązującej teorii Wegenera. Dwa podstawowe błędy pojęciowe: Teoria tektoniki płyt to właśnie obowiązująca teoria tłumacząca dzisiejszy rozkład kontynentów ruchami płyt litosfery napędzanymi przez krążenie materii wewnątrz płaszcza Ziemi. Teoria Wegenera to pierwotna wersja obowiązującej teorii. Zakładała, że źródłem ruchu płyt jest ruch obrotowy Ziemi i oddziaływania Księżyca. Teoria pęczniejącej Ziemi posiada istotny błąd, ponieważ nie dopuszcza istnienia obserwowanych stref subdukcji i związanych z nimi łuków wyspowych i pasm górskich. Artykuł nie wspomina, że płyta Nazca jest wciągana pod płytę południowoamerykańską, podobnie jak płyta pacyficzna pogrąża się w astenosferze na całej swojej wschodniej i północnej krawędzi. Według tej teorii wykluczone jest też powstanie masywów górskich na skutek kolizji płyt, takich jak Karpaty czy Himalaje.
Źródło: paranormalne.pl/index.php?showtopic=4369



Temat: Jakich płyt słuchał Niemen?
" />Przy okazji innej forumowej rozmowyn a temat nagrania "Lekcja twista" Niemen stwierdził: ">- Ten utwór z płyty Connie Francis zaśpiewałem właściwie nie mając pojęcia, jak wykonywać taki repertuar. Zaczynałem od zupełnie innych piosenek. Na przełomie lal pięćdziesiątych i sześćdziesiątych byty u nas modne utwory południowoamerykańskie - takie słodko brzmiące. Wywodziłem się z nurtu, który byt pod wrażeniem quasi-folklorystycznego repertuaru zespołów w rodzaju Los Paraguayos. Teraz o nich nikt nie pamięta, ale wtedy to byty światowe gwiazdy... Mam pytanie do Kazimierza, który, jak się wydaje, ma wszelkie nagrania. Czy coś z repertuaru LOS PARAGUAYOS też się znajdzie? To byłoby pouczające i ciekawe - taka podróż ścieżkami, jakie prowadziły Niemena od quasi-folku do awangardy. (*)
Źródło: niemen.aerolit.pl/forum/viewtopic.php?t=1634


Temat: Trzęsienia ziemi
W Santiago zawaliło się też parę budynków (źródło TP). Siła trzęsienia oceniana jest na 8.8 st. w skali Richtera, więc zniszczenia mogą być katastrofalne. Trzęsienie ziemi zostało wywołane przez ruchy tektoniczne na granicy Płyty Południowoamerykańskiej i Płyty Nazca, która jest stosunkowo niewielką, można rzec lokalną płytą tektoniczną. Płyta Nazca wsuwa się pod płytę kontynentalną - czego wynikiem są chociażby Andy (lecz nie na całej długości gór - południowe pasma Andów spowodowane są działalnością Plyty Pacyficznej). Strefę takiego ruchu kratonów nazywamy strefą subdukcji (obrazowo można ją porównać do strefy frontu chłodnego, gdzie zimne powietrze wcina się klinem pod warstwę ciepłego, które wędruje ku górze, zaś para wodna w nim zawarta tworzy "góry chmurowe" - Cumulonimbus). Oby dzisiejsze trzęsienie ziemi nie pochłonęlo więcej ofiar niż styczniowe...
Źródło: lowcyburz.pl/forum/viewtopic.php?t=3359


Temat: Ryan Scroggins and the Trenchtown Texans
Ależ mi się spodobała ta płyta Ska i reggae w takim wydaniu to prawdziwy rarytas. Nie co dzień przecież zdarza się, żeby muzycy poruszający się w tych gatunkach muzycznych tak ochoczo sięgali po stylistykę country czy południowoamerykański folk. Kto więc jest odpowiedzialny za tak nieoczekiwany mariaż stylów?
Źródło: rudemaker.pl/forum/viewtopic.php?t=3170


Temat: niejaki Lutosławski i inny, inni
Co innego Szostakowicz, ale on akurat żył w takich czasach i miejscu że wszelkie zarzuty w tej materii trzeba formułować bardzo ostroznie. Raczej go podziwiam za to co (podobno) słychać w Symfonii Leningradzkiej. To nie nawała hitlerowska a sowiecka. A jeszcze bardziej w 8 kwartecie i nawet bardziej przekonujaca jest ta 'antysowiecka' interpretacja kwartetu niz leningradzkiej, opiera sie nie tylko na slynnej i kontrowersyjnej biografii / pamietniku Volkova i trydnych wywodach muzykologicznych, samemu tez mozna wyciagnac wnioski na podstawie licznych autocytatow w tym kwartecie (choc oczywiscie jako amator nie potrafilem sam tego zrobic - poza rozpoznawaniem zaslyszanych gdzie indziej motywow). Polecam naprawde bardzo goraco audycje na bbc.co.uk z dzialu 'discovering music' na temat 8 kwartetu, jasna i przekonujaca, a samo wykonanie tez interesujace, miedzy innymi dlatego, ze gra "Royal Quartet", w ktorego skladzie... czworka Polakow. A w sumie uwazam, ze i biografia i 'dzielo' Szostakowicza sa tak dalece niejednowymiarowe, ze sa doskonalym przykladem tego, jak latwo zatracic sie w jednowymiarowych ocenach gromiacych i wielbiacych (z czego powinna plynac nauka, a nie plynie). Takich biografii oczywiscie znacznie wiecej, a co do Szostakowicza konkretniej - raczej na pewno sa i tacy kompozytorzy, ktorzy zupelnie doslownie czuli sie 'jego ofiarami', podobnie jak on musial doglebnie czuc sie ofiara. A juz zupelnie poza tym: to kontrowersyjne, ale sztuka powinna byc wyzwolona spod politycznych a czasem i moralnych osadow i choc trudno mi to czasem przelknac, uwazam, ze i T.S. Elliott, i Pound, i Celine, i Satrte, i Mishima, i London i Dos Passos a moze i najbardziej spora garsc pisarzy poludniowoamerykanskich tworzyli i tworza wielka sztuke niezaleznie od kontrowersyjnych przekonan. Co do Lutoslawskiego: niezmiennie polecam wykonanie kwartetu smyczkowego przez Kwartet Śląski (accord) - plyta jest rewelacyjna, w dodatku sa tam jeszcze rownie dobre kwartety Szymanowskiego. Innym wykonaniom kwartetu, jakie znam (Hagen i jeszcze jakies) duzo brakuje, choc jako laik nie moge okreslic charakteru 'braku'. Zeby nie bylo, ze Lutoslawski az tak bardzo daleko lezy od Szostakowicza;) - obaj pisali koncerty wiolonczelowe dla Rostropowicza. Pozdrawiam.
Źródło: hi-fi.com.pl/PHPBB_2_0_6/viewtopic.php?t=6469


Temat: Robin Thicke - The Evolution Of Robin Thicke (2006)
" /> 1. Got 2 Be Down (feat. Faith Evans) 2. Complicated 3. Would That Make U Love Me 4. Lost Without U 5. Ask Myself 6. All Night Long (feat. Lil' Wayne) 7. Everything I Can't Have 8. Teach U A Lesson 9. I Need Love 10. Wanna Love U Girl (feat. Pharrell) 11. Can U Believe 12. Shooter (feat. Lil' Wayne) 13. Cocaine 14. 2 The Sky 15. Lonely World 16. Angels Przy okazji remixu "Lost Without U" Chucka Inglisha (do sprawdzenia tutaj: http://www.myspace.com/inglish), zakładam temat o płycie Thicke, o której tematu o dziwo nie było wcześniej, mimo że "The Evolution..." był jednym z najlepszych albumów 2006 roku. Brzmieniem na wydanym przez Star Trak krążku, zajął się nie kto inny jak sami CEOs labelu - duet The Neptunes. Sam Pharrell, oprócz współtworzenia warstwy muzycznej, udziela się również wokalnie w tylko jednym, ale jakże klimatycznym "Wanna Love U Girl". Numer brzmi jakby Neptunesi przenieśli się w przeszłość, ukradli szkielet bitu jednego z utworów "Thrillera" Michaela Jacksona, do obiektu rabunku dodali paręnaście swoich markowych smaczków, a następnie sprzedali zmienioną już wersję Thicke;) Oprócz Skateboard P, mamy też gościnne udziały Faith Evans (przezajebisty duet stworzyła z autorem płyty), oraz Lil Wayne'a, który brzmi dobrze jak nigdy wcześniej (niestety muszę to przyznać ). Oba kawałki z nim to są straszne kozaki, zwłaszcza "Shooter". Większość płyty jednak utrzymana jest w balladowo-pościelowych klimatach, zarówno tematycznie jak i muzycznie. A produkcja jak już pisałem stoi na wysokim poziomie, niektóre kawałki brzmią tak oldskulowo, że nie chce się wierzyć, że to wyszło w 2006 roku. Parę z podkładów z "The Evolution..." mogło by z powodzeniem pojawić się na płytach tuz r'n'b i soulu z lat 70-tych. Jedynym kawałkiem odstającym nieco od reszty utworów na płycie jest "Everything I Can't Have" oparty na południowoamerykańskich rytmach. Oprócz wyżej wymienionych, moim faworytem jest "Cocaine", strasznie klimatyczny numer. Poza tym jakby ktoś chciał usłyszeć jak brzmiałby Justin Timberlake w wersji soulful, to jak najbardziej powinien sięgać po tą płytę, bo obaj mają bardzo podobne głosy. Polecam.
Źródło: slizg.eu/forum/viewtopic.php?t=9342



Designed by Finerdesign.com